Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nie spuszczę z tonu

Niektórzy twierdzą, że kampanią wyborczą do władz samorządowych emocjonują się zawsze i wyłącznie sami kandydaci. Jasne! Bo jak zaobserwowałam - potencjalnym wyborcom towarzyszy coraz częściej wściekła irytacja, a nazwiska ludzi sięgających po władzę, mnie przynajmniej nie kojarzą się pozytywnie... Albo nie kojarzą mi się wcale.
Najnowsze posty

Tęsknota nigdy nie gaśnie...

Nie lubię jesieni, a zwłaszcza listopada. Drzewa zrzucają liście i zostają tak samo nagie, jak nasze życie po stracie bliskich. Ich szelest pod nogami zawsze przywoływał we mnie nieuzasadniony smutek, jakąś tęsknotę za czymś, co przeminęło i nigdy już nie powróci...

Nie bedę domowa kurą

Złapałam się na tym, że dosyć często swój punkt widzenia kieruję na mężczyzn. I doszłam do wniosku, że nie tylko oni są wadliwie skonstruowani przez matkę naturę. Kobiety także. I zastanawiam się niejednokrotnie, kiedy wreszcie „baby” przestaną dyskryminować siebie nawzajem? Kiedy też wreszcie przestaną robić z siebie ,,słodkie idiotki”, ,,ciepłe kluchy’’ bądź ,,domowe kury”? A na dodatek ślepe jak cholera, odmieniające wciąż przez przypadki swoich życiowych partnerów.

Tumany tumanią tumanów

Myślę, że warto mieć świadomość tego, co tak naprawdę jest nam w życiu potrzebne, a co zbędne... Co nas cieszy, a co denerwuje i upokarza... I myślę, że warto dzielić się z innymi tym, co myślimy i czujemy... Nie oznacza to jednak, że każda moja publikacja na tym blogu - jest moim fochem. Należy traktować je z lekkim przymrużeniem oka...


Z każdym dniem coraz bardziej jestem przekonana, że zmianę prowadzonej do tej pory polityki w Polsce wymusi jakiś bunt. Powodów przecież jest mnóstwo np.:masowe zwolnienia z pracy i narastające bezrobocie, czy też niezadowolenie ubożejących z dnia na dzień emerytów i rencistów (a będzie jeszcze gorzej, gdy emeryci i renciści staną się „utrzymankami” tych wszystkich zatrudnianych dziś na najniższą stawkę).

Nie mogę ugryźć się w język

Miłość do wykonywanego zawodu – to słowa, które praktycznie dzisiaj nic nie znaczą. Mogą wzbudzić co najwyżej wzruszenie ramion, bądź inne odruchy... Bo jak wynika z moich codziennych obserwacji, przykładowo: pracy urzędników, przedstawicieli służby zdrowia czy oświaty, (oczywiście, nie mam na myśli wszystkich), to przyznam szczerze, że chwilami zbiera mi się na pewien bezwarunkowy odruch...

Mam podgryziony patriotyzm...

Do refleksji nad słowem: patriotyzm – natchnęły mnie pewne, przypadkowo napotkane, uroczyste obchody rocznicy jakiejś tam bitwy. Obserwując część artystyczną w wykonaniu gimnazjalnej młodzieży, przed oczami stanęły mi szkolne uroczystości sprzed lat, w których wówczas, jako uczennica podstawówki brałam udział. Śpiewałam, tańczyłam, recytowałam wiersze...

Pozdrawiam ,,drogówkę''

Kodeks drogowy z natury jest szczególny, ponieważ jego znajomość obowiązuje wszystkich kierowców. Jak na złość i mnie też! Musi też być jednoznaczny, ponieważ na skrzyżowaniu nie ma czasu na rozmyślanie. A wreszcie musi być i logiczny, aby nie wywoływał protestu zdrowego rozsądku, bo wówczas na drodze może stać się bardzo niebezpiecznie...